Przejdź do głównej treści

🔥 Dostawa: Zamów dziś do 12:00, dostawa jutro

Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

TESTY

Filtry

Podkategorie i filtry

Filtry

w kategorii: TESTY

Podkategorie

  • TESTY

Wybrane Filtry

Wyczyść

Cena

Kolor

Kolor
Więcej opcji (13)

Rozmiar

Rozmiar

Wybierz Swój 6 sciopak

Wybierz Swój 6 sciopak

Wybierz swój dwupak

Wybierz swój dwupak

Wybierz swój dwupak

Wybierz swój dwupak

Wybierz swój 6ściopak

Wybierz swój 6ściopak

aadada

aadada

WYMIAR

WYMIAR

Dostępność

Dostępność Więcej opcji (11)

Wysyłka w

Wysyłka w Więcej opcji (3)

Nowość

Promocja

TESTY

Produkty: 16
Produkty: 16

Lista produktów

Domyślne Domyślne Nazwa produktu: od A do Z Nazwa produktu: od Z do A Cena: od najniższej Cena: od najwyższej

Artur

Kod produktu: 51AA-505A1
Bestseller
Bestseller

cHEMIA

Kod produktu: E07A-2514F

CYFROWY PRODUKT TEST DLA PANI

Kod produktu: B4FD-996EE

LOSOWE COŚ

Kod produktu: 85CE-8036E

Produkt na metry test

Kod produktu: 253F-800AA

Produkt z wariantami magazynowymi

Kod produktu: 4A90-26441

test duży

Kod produktu: DAF1-92460

tEST KOLEJ 1

Kod produktu: ABC

TEST KOLEJ 2

Kod produktu: 1ABC

Czysty, elegancki design oparty na harmonii proporcji i świadomej prostocie pozwala wydobyć naturalne piękno materiałów. Szlachetne srebro najwyższej próby stanowi doskonałe tło dla starannie dobranych barw kamieni, tworząc wyrafinowaną kompozycję, która przyciąga uwagę, pozostając jednocześnie ponadczasowa.

test kolej 3

Kod produktu: A1B

TEST KOLEJ 4

Kod produktu: BCA

Test mały

Kod produktu: 9D28-43003

Wybierz swój produkt!!

Kod produktu: 6A85-59972

ZESTAW TEST WARIANTY NIEMAGAZYNOWE

Kod produktu: 6CA3-771C4

Operacja Barbarossaplan Barbarossa (niem. Unternehmen Barbarossa, Fall Barbarossa) – agresja III Rzeszy i państw z nią sprzymierzonych na Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich w 1941 r., podczas II wojny światowej. Rozpoczął tak zwaną w historiografii radzieckiej wielką wojnę ojczyźnianą i spowodował przystąpienie ZSRR do koalicji antyhitlerowskiej.

Plan operacji był przygotowany i podpisany przez Adolfa Hitlera 18 grudnia 1940 (dyrektywa nr 21). Pierwotnie przewidywano atak 15 maja 1941[6], ale z powodu obalenia proniemieckiego rządu księcia Pawła Niemcy musiały interweniować na Bałkanach oraz wspomóc włoskiego sojusznika w Grecji[7], dlatego atak przełożono na 22 czerwca 1941. Była to największa i najważniejsza operacja niemiecka w czasie wojny, której klęska zdecydowała ostatecznie o niemieckiej przegranej w całej wojnie. Walki na froncie wschodnim, gdzie realizowano operację Barbarossa, były jednymi z najbrutalniejszych i najbardziej wyniszczających bitew II wojny światowej. Nazwa planu Barbarossa pochodzi od przydomku cesarza Fryderyka I Barbarossy. Pomysł użycia jego przydomku jako kryptonimu operacji podsunął Hitlerowi Alfred Jodl na naradzie sztabowej w grudniu 1940 roku[8]. Wcześniej planowano nazwać ją Otto, później Fritz, ostatecznie jednak zadecydowano o użyciu nazwy Barbarossa[9].

Przygotowania III Rzeszy

Atak na ZSRR był planowany przez Hitlera od dawna, wspominał o tym już w swojej książce Mein Kampf w 1924[10] (jednak tylko w jednym zdaniu, a głównym wrogiem wymienionym w Mein Kampf była Francja[11]). Uważał, że Niemcy potrzebują „przestrzeni życiowej” na wschodzie, rozciągającej się na terenach, które nazwał „rosyjskimi”. Przed rozpoczęciem działań wojennych między ZSRR a Niemcami, te państwa pozostawały w sojuszu, zawiązanym paktem Ribbentrop-Mołotow w 1939 roku, zapewniającym o wzajemnej nieagresji. Jeszcze w połowie czerwca 1940 Hitler był jak najdalszy od ataku na ZSRR, wydając 15 czerwca 1940 rozkaz zredukowania Wehrmachtu ze 156 do 120. dywizji[12]. Jednakże brak możliwości pogodzenia się z ekspansjonistycznymi celami Stalina, przedstawionymi przez Mołotowa w Berlinie w listopadzie 1940 i wykraczającymi poza zakres przewidzianych w pakcie stref wpływu (poza przewidzianą do zajęcia Finlandią[13] i opanowanymi BesarabiąLitwąŁotwą i Estonią, nieprzewidzianą do zajęcia w pakcie Ribbentrop-Mołotow Bukowiną północną, Stalin wykazywał m.in. zainteresowanie Bułgarią, kontrolą przejścia z Morza Czarnego na Morze Śródziemne czy swobodą przejścia przez cieśniny duńskie, co powodowało dla Niemiec zagrożenie dla kontroli nad rumuńskimi polami naftowymi), przeprowadzanie przymusowych wysiedleń ludności niemieckojęzycznej z krajów nadbałtyckich, a także intensyfikacja zbrojenia Armii Czerwonej (ros. Рабоче-Крестьянская Красная АрмияRabocze-Krestjanska Krasnaja Armija, w skrócie: RKKA) spowodowały podjęcie, a następnie przyspieszenie prac nad planem agresji na ZSRR. Już miesiąc po opanowaniu ostatniego państwa nadbałtyckiego Hitler wydał dyrektywę nr 21 (18 grudnia 1940 roku), pomimo tego, że cały czas trwała bitwa o Anglię[14].

Brak zwycięstwa nad Wielką Brytanią oznaczał dla niego gorsze warunki, zdecydował się jednak na wykorzystanie pomyślnych okoliczności do zdobycia „przestrzeni życiowej” i przełamania strategicznego impasu, w jaki wpędził Rzeszę swą polityką. Hitler od dawna akceptował ryzyko prób zakłócenia globalnej równowagi sił i zerwania więzów, które według niego krępowały Niemcy. Realizując tę politykę, musiał uderzać szybko, by przejąć inicjatywę i ją zachować. Ryzyko nowej wojny, którą razem z doradcami militarnymi uznał za możliwą do szybkiego zakończenia, okazywało się mniejsze od bierności, pozwalającej mocarstwom anglo-amerykańskim na zebranie sił i nową wyniszczającą walkę. Hitler rozumiał, że podbite dotąd obszary nie mogły podtrzymać wojny, musiał więc zdobyć europejską część Rosji, by ostatecznie rozwiązać gospodarczy dylemat Rzeszy[15][16].

Autorem planu operacji Barbarossa w sporej części był sam Hitler. Plany szybkiego podboju komentował, mówiąc o przedwojennym układzie sił w Europie: „Musimy jedynie kopnąć w drzwi, a cała zgniła konstrukcja zacznie się rozpadać”. Plany Hitlera zakładały bezproblemowe rozprawienie się z wrogiem na froncie wschodnim, tj. chciał podbić Europę Wschodnią przed zimą, nie rozważając innej ewentualności.

Do działań na froncie wschodnim Hitler skoncentrował 4 733 990 żołnierzy[4] w 164 dywizjach (w tym 135 dywizji niemieckich i 29 sprzymierzonych)[4]. Siły niemieckie dysponowały łącznie 3612 czołgami[4], 12 686 działami i moździerzami[4] i 2937 samolotami[4]. Rozpoczęcie ataku poprzedzone zostało dużą liczbą misji samolotów zwiadowczych i zbieraniem danych wywiadowczych, które dostarczyły szczegółowych informacji o dyslokacji i ilości sił radzieckich w zachodnich Specjalnych Okręgach Wojskowych (SOW). Duża ilość i wysoka jakość tych informacji miały jednak złą stronę, odwróciły uwagę niemieckich analityków od faktu, że na temat dyslokacji pozostałych sił ZSRR i ich możliwości mobilizacyjnych nie było wiadomo praktycznie nic. Podczas przygotowań III Rzesza zgromadziła zapasy materiałów do prowadzenia operacji (choć zapas paliwa miał starczyć tylko na 3 miesiące) oraz zmobilizowała ok. 500 000 pojazdów motorowych dla celów operacji.

Pomimo rozległości niemieckich przygotowań i dokładnych meldunków wywiadu, atak całkowicie zaskoczył Armię Czerwoną. Winą za ten fakt należy obarczyć Stalina, Komisarza Obrony Timoszenkę i Szefa Sztabu Żukowa, którzy zlikwidowali wszystkie Rejony Obronne zlokalizowane na byłej granicy z Polską i nie obsadzili wojskiem nowo zbudowanych rejonów na terenie Polski. Meldunki dostarczane przez szefa INO NKWD (od lutego 1941 NKGB) Pawła Fitina i szefa Razwiedupru Filipa Golikowa, mimo swojej celności i wiarygodności trafiały do Stalina za pośrednictwem Wsiewołoda Mierkułowa i jego zwierzchnika, Ławrentija Berii. Beria, w trosce o swoje wpływy, osobiście dokładał starań, aby Stalin otrzymywał głównie informacje pasujące do już wyrobionego światopoglądu, zgodnie z którym Niemcy nie mieli zamiaru atakować ZSRR. Winston Churchill, korzystając z raportów Ultry, również przekazywał Stalinowi wiele pożytecznych informacji na temat planowanej przez Niemców inwazji, ale Stalin traktował je jako brytyjską prowokację, mającą wciągnąć ZSRR do wojny.

Także III Rzesza dbała o to, aby Stalin nie zrobił się podejrzliwy – m.in. Adolf Hitler wystosował do Stalina dwa osobiste listy, w których tłumaczył dyslokacje kolejnych jednostek tym, że siły zostały przesunięte na wschód, aby znaleźć się poza zasięgiem brytyjskich bombowców. Niemcy przeprowadzili również z sukcesem zaawansowaną dezinformację, podsuwając fikcyjnego informatora Amajakowi Kobułowowi, agentowi radzieckiemu w Berlinie. Jako agent był on wyjątkowo niezdarny, był jednak zaufanym człowiekiem Berii i bratem Bogdana Kobułowa. W ten sposób niemieckie dezinformacje, dobrze dopasowane do oczekiwań Stalina, dostarczane były do Moskwy najszybszym kanałem i oznaczane jako najbardziej wiarygodne. Na marginesach ponurych raportów Golikowa i Fitina Stalin zwykł ostro krytykować informatorów, a czasem żądać pociągnięcia ich do odpowiedzialności za dezinformację, a protestujących szefów wywiadu osadzać na miejscu twierdzeniem, że posiada własne raporty[17]. Agenci z Czerwonej Orkiestry i Richard Sorge podali nawet Stalinowi dokładną datę ataku, bez rezultatu. Według Wiktora Suworowa Stalin nie wierzył w możliwość ataku niemieckiego, z uwagi na niedostateczne przygotowanie sprzętowe (kilkukrotnie mniejsza liczba pojazdów jeżdżących i latających, do tego z gorszymi osiągami) i kadrowe (wojna na kilka frontów) armii Hitlera, uniemożliwiające mu odniesienie ostatecznego zwycięstwa nad ZSRR[18].

Atak III Rzeszy zaskoczył Stalina, który wprowadzając Hitlera w strategiczny impas (za sprawą paktu Ribbentrop-Mołotow) czekał, aż nastanie ostatni akord wojny na zachodzie, tj. desant na Wyspy Brytyjskie. Nie mógł uwierzyć, że Hitler mając po jednej stronie nieosiągalną Brytanię, a po drugiej swojego sojusznika w postaci ZSRR złamie pakt i zaatakuje go rozpraszając swoje siły, czyli zrobi coś, czego skrupulatnie unikał w latach 1939–1940.

Głównym założeniem operacji, planowanej w myśl blitzkriegu, było jak najszybsze zniszczenie Armii Czerwonej i doprowadzenie do upadku państwa, które jak każda dyktatura w przypadku znacznego osłabienia sił wojskowych było podatne na wewnętrzne niestabilności. Istnieją przesłanki, że ostateczną linią niemieckiego natarcia miała być linia Uralu. Hitler zaplanował podział sił wschodnich na trzy grupy armii, które miały zajmować konkretne obszary niezależnie od siebie, rozpoczynając równocześnie. Grupę Armii „Północ” przydzielono do podboju terenów nadbałtyckich z LeningrademGrupa Armii „Środek” obrała kierunek na MińskSmoleńsk i Moskwę, a Grupa Armii „Południe” przejść miała przez tereny ukraińskie, zajmując Kijów i kierując się w kierunku Wołgi, zdobywając po drodze Zagłębie Donieckie.

Przygotowania ZSRR

Na początku lat 40. ZSRR nie można było określić mianem słabego państwa. Szybka industrializacja w latach 30. XX wieku, spowodowała, że pod względem uprzemysłowienia Związek Radziecki na świecie wyprzedzały jedynie Stany Zjednoczone i Brytyjska Wspólnota Narodów. Z punktu widzenia odsetka przemysłu pracującego na potrzeby wojskowe, ZSRR bezapelacyjnie zajmował pierwsze miejsce. Produkcja militarna znacznie przekraczała produkcję w nazistowskich Niemczech, w których nadal, mimo 1,5 roku trwania wojny – bezwzględne zasady gospodarki wojennej wdrażano niespiesznie. Szacuje się, że w dniu ataku Armia Czerwona łącznie liczyła 5 373 000 żołnierzy (w tym 793 500 świeżo powołanych, w drodze do jednostek). Oficjalnie w zachodnich okręgach wojskowych znajdowało się jedynie 2 517 054 żołnierzy[b][1], uformowanych w 171 dywizji. W rzeczywistości jednak dane te są zaniżone, ponieważ nie obejmowały znacznej ilości samodzielnych brygad (tylko w krajach bałtyckich było ich 15) i wojsk NKWD, a także drugiego rzutu strategicznego wojsk radzieckich[19]. Przesądzającym czynnikiem była tu jednak nie tyle liczebność Armii Czerwonej, ile jej całkowite nieprzygotowanie do obrony. Na skutek intensywnej mobilizacji udawało się uzupełniać na bieżąco stany szeregowych w dywizjach, jednakże w licznych jednostkach brakowało przede wszystkim doświadczonych oficerów liniowych i sztabowych, personelu łączności, specjalistów od rozpoznania, saperów i mechaników. Wyszkolenie taktyczne i techniczne żołnierzy było często na bardzo niskim poziomie (np. kierowcy czołgowi mający za sobą kilka godzin jazdy szkolnej). Przygotowywana do działań ofensywnych Armia Czerwona, posiadająca największe na świecie wojska pancerne (20 do 25 tys. czołgów) i powietrznodesantowe, nie posiadała jednak wystarczającej ilości broni przeciwpancernej, przeciwlotniczej i wojsk fortecznych, a istniejące umocnienia Linii Stalina zostały zdemontowane. Dla rozbudowywanych ponad możliwości kraju zgrupowań pancernych (92 nowe dywizje pancerne i zmechanizowane)[20] nie wystarczało samochodów ciężarowych, ciągników artyleryjskich, cystern paliwowych, czy pojazdów zwiadowczych (np. motocykli). Należy pamiętać jednak, że niedobory te dotyczyły wyłącznie jednostek świeżo formowanych, dywizje kadrowe były skompletowane ponad limit (np. 1. Moskiewska Proletariacka Dywizja Zmotoryzowana liczyła około 12 tysięcy ludzi przy etacie 11 534 żołnierzy i posiadała 265 czołgów; 4. Dywizja Strzelecka liczyła 14,5 tysiąca ludzi i 64 czołgi; same bataliony rozpoznania radzieckich dywizji strzeleckich posiadały więcej czołgów niż cały Wehrmacht).

Sytuacja w Radzieckich Siłach Powietrznych (ros. Военно-воздушные силыWojenno-Wozdusznyje Siły, w skrócie: WWS) wyglądała nie lepiej. Stan techniczny samolotów (w tym świeżo wdrażanych do produkcji) pozostawiał wiele do życzenia, ale najbardziej o losie radzieckiego lotnictwa w 1941 roku przesądziły fala aresztowań wyższego dowództwa tuż przed wybuchem wojny (generałowie Iwan ProskurowPaweł RyczagowGrigorij SzternAleksandr Łoktionow, Wołodin, Jusupow i wielu innych), a także chaotycznie przeprowadzana ewakuacja w głąb ZSRR, powodująca utratę zdolności bojowych całych jednostek i skutkująca w efekcie koniecznością porzucania sprawnych samolotów z powodu braku paliwa, części i amunicji[21].

W takich okolicznościach radziecką przewagę niwelowała wyszkolona i doświadczona kadra Wehrmachtu. Armia Czerwona prezentowała się na tym polu gorzej. W wyniku stalinowskiej Wielkiej Czystki (1937–39), a przede wszystkim – rozpoczętej pod koniec lat 30. gwałtownej rozbudowy armii, w początkach 1941 w Armii Czerwonej było 100 000 wakatów oficerskich w linii. Efektem tego były szybkie awanse, w rezultacie których oficerowie często mieli niewielkie – lub wręcz żadne – doświadczenie w dowodzeniu podległymi jednostkami (i do tego niemal wyłącznie poligonowe). Skutkiem tego stała się utrata (do września 1941) niesłychanej ilości 142 tysięcy ze wszystkich 440 tysięcy oficerów[22].

Łącznie Armia Czerwona w dniu niemieckiej inwazji (22 czerwca 1941) posiadała 23 197 czołgów[2] (według Marka Sołonina około 20 500[23]), jednak w zachodnich OW znajdowało się ich 13 981[c][1], co i tak było kilkukrotną przewagą wobec liczby czołgów niemieckich.

Ocena rozmiaru niesprawności waha się zależnie od źródeł. Według Ilji Drogowoza („Żeleznyj kułak RKKA”, Moskwa 1999) sprawność Armii Czerwonej 1 czerwca 1941 wynosiła 80,9%, w zachodniej części kraju. Natomiast opracowanie „Naczialnyj period Wielikoj Otczestwiennoj Wojny” (Moskwa/Woroszyłowska akademia Sztabu Generalnego 1989) wzmiankuje, że 15 czerwca 1941 29% ogółu czołgów starszych typów wymagało remontów kapitalnych, a dalsze 44% mniej poważnych remontów i napraw.

Ważną przewagą w sprzęcie ZSRR nad niemieckim były, oprócz liczby, czołgi T-34KW-1 i KW-2, wchodzące właśnie do eksploatacji w Armii Czerwonej. Były to konstrukcje koncepcyjnie bardzo nowoczesne, a sam T-34 uznany został za maszynę wyznaczającą nowe standardy w zwrotności i sile ognia. Mimo obecności nowych czołgów w głównych siłach (łącznie w całej Armii Czerwonej 1861 sztuk w czerwcu 1941, z czego 1475 sztuk znajdowało się na zachodzie kraju), nadal trzonem radzieckich brygad pancernych były starsze czołgi T-26T-28BT-5 oraz BT-7, które jednak i tak wykazywały przewagę techniczną nad ówczesnymi czołgami niemieckimi. Zwykle nie były jednak wyposażone w radiostację pokładową, co praktycznie uniemożliwiało radzieckim dowódcom aktywny wpływ na zachowanie się reszty pododdziału już po rozpoczęciu starcia.

Z powodów wymienionych wcześniej w pierwszych dniach operacji Barbarossa wiele czołgów nie było nawet w stanie wyjechać z koszar, a dziesiątki bez jakiegokolwiek kontaktu z nieprzyjacielem ulegały awariom układu jezdnego lub silnika i były porzucane na trasach źle wytyczonych przemarszów.

 Osobny artykuł: Plan „Burza”.

Mimo paktu o nieagresji w radzieckich kręgach wojskowych zdawano sobie sprawę z rosnącego zagrożenia ze strony Niemiec. Obawy były częściowo usypiane przez własną przesadną ocenę możliwości bojowych Armii Czerwonej, ale dostrzegano problem już w roku 1940 po klęsce Francji. Tzw. koncepcja gen. Pawłowa o ofensywie przeciwko III Rzeszy z rejonu białostockiego została zaniechana na przełomie roku 1940 i 1941 po dwóch grach wojennych zorganizowanych m.in. przez Żukowa i Woroszyłowa. Ostatecznie do realizacji skierowany został wariant planu nastawionego na kontruderzenie. ZSRR planował w szybkim tempie zbudować w pobliżu granicy szereg rejonów umocnionych (niekiedy nieformalnie nazywany Linią Mołotowa), których zadaniem byłoby powstrzymanie niemieckiego natarcia (przewidywanego na dwóch kierunkach – północnym i południowym), a następnie wyprowadzenie na zdezorganizowanego przeciwnika kontruderzenia zgromadzonymi siłami pancernymi. Plan ten został opracowany w ogólnikach przez generała Mierieckowa i w czerwcu 1941 nadal był obiektem prac uzupełniających.

Przebieg operacji

Przebieg operacji Barbarossa:

     Początkowe postępy Wehrmachtu – do 9 lipca 1941 roku

     Dalsze postępy – do 1 września 1941 roku

     Okrążenie wojsk radzieckich pod Kijowem – do 9 września 1941 roku

     Ostatnie posunięcia Wehrmachtu – do 5 grudnia 1941 roku

W niedzielę 22 czerwca 1941 o godz. 3:15 rozpoczęła się operacja Barbarossa, uderzenie państw Osi na Związek Radziecki od Bałtyku po Karpaty[3]. Państwa Osi zaangażowały siły wielkości ponad 4 milionów żołnierzy i była to największa operacja sił lądowych w historii[24]. Oprócz 3 milionów Niemców, po stronie Osi walczyło m.in. ćwierć miliona Włochów i 300 tys. Rumunów. W zachodnich okręgach wojskowych ZSRR znajdowało się 2 517 054 żołnierzy[1] Armii Czerwonej, którzy zostali całkowicie zaskoczeni atakiem. Sytuacja byłaby dla nich beznadziejna, gdyby nie trwająca od 14 czerwca 1941 sprawnie prowadzona mobilizacja Armii Czerwonej na stopę wojenną. W ciągu 9 dni od wybuchu wojny w różnych częściach ZSRR dodatkowo zmobilizowano 5 milionów ludzi. Spora część z nich uzupełniła straty pierwszego tygodnia wojny. W przemówieniu 3 lipca Józef Stalin wezwał do utworzenia ruchu partyzanckiego i walki przeciwko Niemcom[25][26].

W pierwszym dniu wojny, 22 czerwca 1941, samoloty Luftwaffe przypuściły zmasowane naloty na radzieckie lotniska znajdujące się przy granicy niemiecko-radzieckiej. Nad 66 lotnisk wybranych jako priorytetowe cele do zniszczenia wysłano 637 bombowców i 231 myśliwców. Straty Radzieckich Sił Powietrznych w pierwszym dniu niemieckiej inwazji wyniosły ok. 2000 samolotów zniszczonych na ziemi, w powietrzu, uszkodzonych i porzuconych bądź zniszczonych przez własne załogi w czasie odwrotu. W wyniku walk z radzieckimi samolotami, które zdążyły wystartować i ognia artylerii przeciwlotniczej, która zdołała otworzyć ogień do nieprzyjacielskich samolotów Luftwaffe straciła 61 samolotów, zaś lotnictwo rumuńskie 11 samolotów[27].

Działania Grupy Armii „Północ”

Dowódcą Grupy Armii „Północ” był feldmarszałek Wilhelm von Leeb. W jej skład wchodziły 16. Armia gen. płka Ernsta Buscha18. Armia gen. płk. Georga von Küchlera i 4. Grupa Pancerna gen. płka Ericha Höpnera. Zadaniem 16. Armii i 4. Grupy Pancernej było rozbicie wojsk radzieckich w rejonie Kowna i opanowanie północnego brzegu rzeki Dźwiny. 18. Armia otrzymała zadanie nacierania w kierunku Rygi, aby po rozbiciu jednostek radzieckich skierować się na Psków. Zadaniem 291. Dywizji Piechoty należącej do 18. Armii był marsz wzdłuż wybrzeża Bałtyku i zajęcie Archipelagu Moonsundzkiego. Natarcie niemieckie odpierały oddziały 8. i 11. Armii z Frontu Północno-Zachodniego[28].

Pierwsze walki

 Osobny artykuł: Bitwa pod Rosieniami.

Natarcie LVI Korpusu Pancernego (należącego do 4. Grupy Pancernej) rozpoczęte rankiem 22 czerwca 1941 przyniosło błyskawiczny skutek w postaci zajęcia mostów na Mituwie, dzięki czemu przez rzekę udało się szybko przerzucić cały korpus pancerny, i już w godzinach popołudniowych Niemcy dotarli do rzeki Dubissy, prawego dopływu NiemnaXLI Korpus Pancerny (także należący do 4. Grupy Pancernej) nacierał w kierunku Taurogów, które zdobyto po kilku godzinach, a następnie skierował się na Szawle. Nacierająca wzdłuż wybrzeża 291. Dywizja Piechoty rozbiła radziecką 67. Dywizję Strzelecką i wieczorem zdobyła linię kolejową LipawaRyga. Port w Lipawie został w ten sposób odcięty. Rano wojska radzieckie przygotowały kontruderzenie w rejonie Szawli. W natarciu miały wziąć udział 2.23. i 28. Dywizja Pancerna, razem z 48. i 25. Dywizją Strzelecką. Dowodzący Frontem Północno-Zachodnim gen. Fiodor Kuzniecow wydał rozkaz rozbicia XLI Korpusu Pancernego. Natarcie nie przebiegło jednak zgodnie z rozkazami, ponieważ część radzieckiej 28. Dywizji Pancernej została zniszczona przez samoloty Luftwaffe, na domiar złego na szykujące się do natarcia jednostki „wpadły” wycofujące się pododdziały 90. i 125. Dywizji Strzeleckiej. 23. i 2. Dywizja Pancerna zdołały jednak wyprowadzić natarcie, które skierowało się na pozycje zajmowane przez niemieckie 1. i 6. Dywizję Pancerną. Między tymi jednostkami znajdowały się 36. Dywizja Zmotoryzowana i 269. Dywizja Piechoty. Niemcy zorientowali się, że Sowieci szykują natarcie i w celu ubezpieczenia lewego skrzydła XLI Korpusu Pancernego skierowali w rejon Szawli 8. Dywizję Pancerną z LVI Korpusu Pancernego. Pozycje szykujących się do kontruderzenia wojsk radzieckich zostały ponownie zbombardowane[29].

Porzucone radzieckie czołgi KW-2 oraz T-34 w 1941 r.

Do starcia niemieckiej 6. Dywizji Pancernej z radziecką 2. Dywizją Pancerną doszło 23 czerwca pod Rosieniami. Niemieckie załogi napotkały na polu bitwy ciężkie czołgi KW-2, uzbrojone w armaty o kalibrze 152 mm. Wszelki ostrzał prowadzony przez Niemców w ich kierunku okazał się nieskuteczny. W natarciu wzięły także udział ciężkie czołgi KW-1, uzbrojone w armaty kalibru 76 mm. Podczas walki kilka czołgów zostało uszkodzonych przez ogień niemieckich haubic polowych kalibru 150 mm, a sam atak się załamał. Pomimo niepowodzenia gen. Fiodor Kuzniecow nakazał wznowienie ataku następnego dnia – sztabowcy Armii Czerwonej za wszelką cenę chcieli zatrzymać wojska niemieckie w strefie nadgranicznej. Sprawną realizację rozkazów wydawanych w sztabie Frontu Północno-Zachodniego utrudniała fatalnie zorganizowana łączność z poszczególnymi armiami. Dowodzący frontem gen. Kuzniecow przerzucał jednostki poszczególnych korpusów, a sztaby tych korpusów otrzymywały rozkaz z opóźnieniem sięgającym 24 godziny. Przykładowo, 5. Dywizja Pancerna została całkowicie rozbita 22 i 23 czerwca, a w myśl rozkazów 24 czerwca miała dokonać forsownego marszu i zaatakować niemiecką 8. Dywizję Pancerną, znajdującą się o 100 km od wyznaczonego miejsca ataku. 24 czerwca Niemcy zdobyli Szawle i Kiejdany. Jednostki II Korpusu z 16. Armii zdobyły Kowno, a XLI Korpus Pancerny z 4. Grupy Pancernej zajął Wilno. Obrona w pasie 11. Armii została przerwana na całej długości. LVI Korpus Pancerny doszedł do szosy Kowno – Dyneburg, praktycznie rozpoławiając radziecką 11. Armię. Gen. Kuzniecow wydał rozkaz, w którym nakazywał 8. i 11. Armii oderwanie się od wroga i odwrót[30].

Jedynym związkiem taktycznym, który pomimo poniesionych strat mógł jeszcze skutecznie stawić opór Niemcom, był 12. Korpus Zmechanizowany dowodzony przez gen. mjra Nikołaja Szestopałowa. Do sztabu korpusu nie dotarł rozkaz gen. Kuzniecowa, w którym nakazywał wycofanie się, wobec czego trwały w nim nadal przygotowania do kolejnego ataku. Pozycje niemieckiej 1. Dywizji Pancernej miała zaatakować 28. Dywizja Pancerna, natomiast niemiecka 36. Dywizja Zmotoryzowana miała stać się celem ataku 23. Dywizji Pancernej. Na szykujący się do walki korpus „wpadły” wycofujące się jednostki z 10. Korpusu Strzeleckiego gen. Nikołajewa. Niezrażony jednak sytuacją gen. Szestopałow postanowił jak najszybciej zaatakować. Natarcie utknęło i dopiero wieczorem 12. Korpus Zmechanizowany wycofał się, tracąc ponad 40 czołgów[31].

Walki o Dyneburg

Niemieccy żołnierze ze zniszczonym radzieckim czołgiem KW-1 w Kownie

Ponieważ Niemcy rozerwali front 8. i 11. Armii, obie armie wycofały się w różnych kierunkach, co uniemożliwiło utworzenie wspólnej obrony. Rankiem 26 czerwca 8. Dywizja Pancerna osiągnęła rzekę Dźwinę w rejonie Dyneburga. W mieście znajdowały się dwa mosty: kolejowy i drogowy, które były ważne dla dalszych działań LVI Korpusu Pancernego. Niemcom udało się je zdobyć bez poważniejszego oporu. Sztab LVI Korpusu Pancernego po otrzymaniu wiadomości o zdobyciu mostów skierował do Dyneburga dywizję SS „Totenkopf”, która miała wzmocnić obronę miasta. Gen. Kuzniecow nakazał nowo wprowadzonemu do działań radzieckiemu 21. Korpusowi Zmechanizowanemu (42. i 46. Dywizja Pancerna i 185. Dywizja Zmotoryzowana) gen. Dmitrija Leluszenki skierowanie się w rejon niemieckiego przyczółka i zniszczenie go wszelkimi siłami. Dodatkowo w rejon Dyneburga skierowano 5. Korpus Spadochronowy (był zalążkiem nowej 27. Armii, utworzonej z części jednostek 11. Armii). Do odbicia Dyneburga skierowano też jednostki z sąsiedniej 22. Armii. Czołgi 42. Dywizji Pancernej częściowo zmusiły do odwrotu dywizję SS „Totenkopf”, jednak kontratak 3. Dywizji Zmotoryzowanej oraz natarcie z zachodu wykonane siłami 121. Dywizji Piechoty zmusiły oddziały Armii Czerwonej do odwrotu – co więcej – niedawno atakujące jednostki radzieckie znalazły się w częściowym okrążeniu. Po krótkotrwałej walce radziecki 21. Korpus Zmechanizowany został rozbity, na polu walki pozostało ok. 100 czołgów, zaś płk. Kopcow został ranny. Gen. Kuzniecow próbował jeszcze ściągnąć w rejon walk 12. Korpus z 22. Armii, lecz został on powstrzymany przez niemieckie II i L Korpus oraz LVI Korpus Pancerny i musiał się wycofać. Rankiem 29 czerwca do Dyneburga przybyła 290. Dywizja Piechoty, co przesądziło o kolejnej porażce Armii Czerwonej. XLI Korpus Pancerny siłami 1. Dywizji Pancernej sforsował Dźwinę w rejonie Jēkabpils. Na północy oddziały XXVI Korpusu także rozpoczęły forsowanie Dźwiny w rejonie Rygi, co oznaczało, że większość oddziałów 16. i 18. Armii może kontynuować ofensywę. Wieczorem 30 czerwca Rada Wojenna Frontu Północno-Zachodniego podjęła decyzję o wycofaniu się za Dźwinę, nowa linia obrony miała przebiegać wzdłuż rubieży Psków – Ostrow – Noworżew – Porchow[32].

Obrona Dźwiny

Radzieccy żołnierze wzięci do niewoli niemieckiej latem 1941 roku

1 lipca rozkaz gen. Kuzniecowa został odwołany przez Georgija Żukowa z Ludowego Komisariatu Obrony. Rozkaz powrotu na dawne pozycje został wydany z pominięciem gen. Kuzniecowa. Sprzeczne rozkazy spowodowały, że jednostki radzieckie, które oderwały się wcześniej od nieprzyjaciela, musiały zawrócić i ponownie zająć pozycje nad Dźwiną. Zamieszanie trwało od 4 do 5 lipca, gdy do większości oddziałów radzieckich dotarły odpowiednie rozkazy. Niemcy w tym czasie sforsowali już Dźwinę i posunęli się 30–40 km za rzekę, walcząc w tym czasie jedynie z oddziałami tyłowymi. Wytworzyła się sytuacja bardzo niekorzystna dla jednostek Armii Czerwonej. Pod Ostrowem oddziały 21. Korpusu Zmechanizowanego i 27 Armii spotkały się z jednostkami 36. Dywizji Zmotoryzowanej z XLI Korpusu Pancernego. Od zachodu pozycję ubezpieczała 1. Dywizja Pancerna. Pozycje radzieckie zostały przełamane w walce i Armia Czerwona ponownie musiała się wycofać. Podobna sytuacja miała miejsce na obszarze działań LVI Korpusu Pancernego. Na północy 18. Armia doszła do linii Porchow – Tartu, XXVI Korpus osiągnął wybrzeże Bałtyku, natomiast XXXVIII Korpus osiągnął pozycje wokół jeziora Pejpus[33].

Walki o Psków

Chaos wprowadzony rozkazami gen. Żukowa zdecydowanie utrudnił obronę na linii Ostrow – Psków, prowadzoną przez 24., 22. i 41. Korpus i 1. Korpus Zmechanizowany. 24. Korpus znajdował się w okolicach Ostrowa, 22. Korpus na północny wschód od Pskowa, natomiast 41. Korpus wzmocnił tzw. Rejony Umocnione (kompleks budynków), pskowski i ostrowski. Jak w poprzednich dniach Niemcy odnieśli sukces dzięki szybkości i sprawności działania. Rankiem 4 lipca 1. Dywizja Pancerna wkroczyła do Ostrowa i zdobyła most. Po raz kolejny Armia Czerwona musiała zorganizować kontratak by odbić miasto, które praktycznie oddała bez walki. Do ataku ruszyły czołgi 3. Dywizji Pancernej gen. Czerniawskiego. Niemcy w tym czasie mieli już doskonale opanowaną taktykę rozbijania ataków formacji pancernych. Silny, skoncentrowany ogień artylerii, doprowadził do utraty prawie wszystkich czołgów radzieckich, pozbawionych wspomagania piechoty ze 111. Dywizji Strzeleckiej, która przystąpiła do ataku dopiero po kilku godzinach. Po zatrzymaniu natarcia 3. Dywizji Pancernej, do ataku ruszyły czołgi niemieckie, które wyparły z dotychczasowych pozycji oddziały radzieckie. Sowieci nie dawali za wygraną i skierowali do walki 28. Dywizję Pancerną, która także została rozbita. Rankiem 7 lipca oczom czołgistów z 6. Dywizji Pancernej ukazały się dopalające się wraki radzieckich czołgów[34].

PzKpfw 35(t) należący do jednostki z Grupy Armii „Północ” podczas operacji Barbarossa, w tle płonąca wieś, lipiec 1941 roku

41. Korpus gen. Kosobudzkiego otrzymał zadanie powstrzymania jednostek niemieckich. XLI Korpus Pancerny wspierany na prawym skrzydle przez 8. Dywizję Pancerną i 3. Dywizję Zmotoryzowaną z LVI Korpusu Pancernego, na lewym skrzydle przez XXXVIII Korpus, skierował się na Tartu. Ciężkie walki rozgorzały pod Opoczką i Porchowem. XXVIII Korpus zdobył Noworżew, a X Korpus opanował Dno. Wkrótce niemiecka 1. Dywizja Pancerna znalazła się pod Pskowem i razem z 36. Dywizją Zmotoryzowaną zdobyły miasto. Po utracie Pskowa dowództwo Armii Czerwonej wyznaczyło nową linię obrony dla 11. Armii – tym razem obrona miała przebiegać wzdłuż linii Dno – Solcy – Szimsk. Odstąpiono jednak od tego planu i obronę oparto na rzece Łudze, na linii Stara Russa – Narwa. 13 i 14 lipca LVI Korpus Pancerny dotarł do linii Solcy – Utorgosz, a 16. Armia osiągnęła rubież Chołm – Dno. Niemiecka 1. Dywizja Pancerna ruszyła w kierunku Sabska, chcąc zdobyć most na Łudze, jednak zadania tego nie udało się wykonać. 15 lipca oddziały XLI Korpusu Pancernego zajęły tereny od Sabska do jeziora Pejpus. Na północy 18. Armia doszła do Talkina nad Zatoką Narewską. Jednostki Grupy Armii „Północ” w ciągu trzech tygodni wkroczyły ponad 600 km w głąb terytorium Związku Radzieckiego. Oddziały niemieckie były zmęczone i potrzebowały reorganizacji przed kolejnym celem, jakim było zdobycie Leningradu[35].

Zdobycie Starej Russy, Nowogrodu i Krasnogwardiejska

Grupa Armii „Północ” feldmarszałka Wilhelma von Leeba w połowie sierpnia ponownie ruszyła do walki. 1. Dywizja Pancerna skierowała się na Krasnogwardiejsk, który był także celem dla 36. Dywizji Zmotoryzowanej i 6. Dywizji Pancernej. XXVIII Korpus, wzmocniony 269. Dywizją Piechoty i dywizją „Polizei”, nacierał w kierunku 

Bestsellery